Plaże Gurzuf na Krymie: cechy i lokalizacja
Gurzuf to osada typu miejskiego na południowym wybrzeżu Krymu, 18 kilometrów na północny wschód od Jałty. Na mapie można go znaleźć między przylądkami Ai-Danil (na zachodzie) i Ayu-Dag (na wschodzie). Wioska od strony morza przypomina małe włoskie miasteczko: położona jest na wybrzeżu z półkami skalnymi, wąskie uliczki schodzą do morza.
Opis wsi
Gurzuf to miejsce historyczne. Zachowały się tu średniowieczne zabytki. W tym malowniczym zakątku Krymu mieszkał pisarz A. P. Czechow, artysta K. A Korovin, piosenkarz F. I. Shalyapin, aw 1820 r. A. S. Puszkin. Rdzenna ludność Gurzuf to nieco ponad 9 tysięcy osób. Reszta to urlopowicze. Gurzuf jest dobrze znany w Rosji jako malowniczy kurort nad Morzem Czarnym. Setki tysięcy ludzi chętnie przyjeżdżają tu na wakacje.
W rezultacie w wiosce, na promenadzie i na plażach robi się bardzo tłoczno. Dlatego wizyta w Gurzuf w szczycie sezonu wakacyjnego nie wydaje się odpowiednia. Zatłoczenie i ciasnota nie pozwalają zobaczyć całego piękna tego wyjątkowego miejsca i popływać w morzu do syta. A ceny raczej nie zadowolą naszego na ogół biednego turysty. Dużo mądrzej jest przyjechać tu na przełomie maja i czerwca lub w drugiej połowie września.
Najlepsze plaże
W Gurzuf nie ma piaszczystych plaż. Tylko kamyk. Nie ma piasku nawet na wyposażonych płatnych plażach. Wszędzie są kamyki, a miejscami nawet gruz. Zalecane są buty plażowe. Ale kamieniste plaże są dobre, ponieważ nie są zmywane przez morze, najważniejsze jest to, że woda wokół nich pozostaje czysta i przejrzysta.
Wzdłuż wszystkich plaż Gurzuf rozciąga się około dwóch kilometrów, dobrze wyposażony, wyłożony marmurem nasyp z wieloma kioskami, ławkami, trawnikami. Stoki do morza są z niego wyposażone. Plaże i ich odcinki oddzielone są od siebie betonowymi falochronami, na których niedawno wybudowano letnie kawiarenki. To bardzo psuje i zaciemnia główny widok Gurzuf - Mount Ayu-Dag i Adalary.
Najlepsze plaże Gurzuf należą do sanatoriów i pensjonatów, a wstęp do nich jest ograniczony. Są to plaże sanatoriów „Ai-Danil”, „Puszkino”, „Gurzufsky”. Ich terytoria są odgrodzone. Trudno się tam dostać bez przepustki czy książeczki uzdrowiskowej, ale jest to możliwe na kilka różnych sposobów. Te plaże są czyste i przestronne nawet w sezonie. A odpoczywający „dzikusy” spoglądają na szczęśliwców z nasypu. Te plaże mają wodę pitną, toalety, prysznice, leżaki i parasole.
Kolejna grupa plaż „najwyższej kategorii” jest płatna usługami. Obejmują one „Sputnik”, „Urok”, „Jaco-2007”, „Biały Parus”... Tu odpoczywają ci, którzy wierzą, że spokój, wygoda i czystość kosztują. Za dodatkową opłatą klient ma prawo wybrać miejsce, odwiedzić strefę VIP, „wykupić” ulubione miejsce na plaży do końca wakacji. Na tych plażach znajdują się kawiarnie, można zamówić jedzenie bezpośrednio „do leżaka”.
Leżaki ustawione są przestronnie, między nimi jest wystarczająco dużo miejsca. Chodniki na plaży wyłożone są drewnianymi ścieżkami. Na niektórych z tych plaż obowiązuje zakaz palenia. Zaleca się zwracanie uwagi na ogłoszenia i ostrzeżenia, aby uniknąć konfliktów.
Dla niepozornych wczasowiczów są publiczne plaże miejskie. Wejście do nich jest bezpłatne, ale zwiedzający bardzo aktywnie zmuszany jest do wynajęcia miejsca, leżaka, parasola od słońca. Odmowa wymaga silnej woli i silnego uporu. W szczycie sezonu panuje tu pandemonium, czasem nie ma gdzie się położyć, ale i wstać, a często trzeba zająć miejsce wczesnym rankiem. W tym sensie nic się nie zmieniło od czasów sowieckich.
Ponadto to właśnie te plaże były pokryte żwirem w ostatnich ukraińskich latach. To oczywiście był oryginalny ruch, ale w rezultacie poruszanie się po tej plaży jest bardzo niewygodne. Potrzebujesz butów, klapek jak klapki. W niektórych miejscach są talie, ale jest ich niewiele.
Nie ma tu prawie żadnych usług, woda pitna jest zła, można zapewnić prysznice, ale nie zawsze działają. Śmieci na plaży są oczywiście sprzątane, ale niezbyt starannie i regularnie. Swoboda pozwala znosić brak komfortu. Ale w samym sezonie jest tu ciężko.
Tak zwaną „Czechowkę” można uznać za najbardziej oryginalną plażę Gurzuf. To mała kamienista plaża pod skałą Genevez-Kaya, na której stoi dacza Czechowa. Jest muzeum. Po zakupie biletu i obejrzeniu ekspozycji można zejść po skalnych schodach na plażę i popływać. Miejsce egzotyczne, naturalne, dzikie. Trochę kamieni i najczystsza woda. W ten sposób przyciąga odwiedzających. Podczas wzburzonego morza nie musisz nawet wchodzić do wody.
Fale uderzają o brzeg z taką siłą, że osobę stojącą kilka metrów od wody oblewa nieprzerwany strumień piany. Na piętrze w ogrodzie niedaleko daczy Czechowa można posłuchać, jak morze ryczy i dudni podczas sztormowej pogody.
Oprócz tego na wybrzeżu Gurzuf znajdują się tak zwane dzikie plaże. Są to niespokojne części wybrzeża, wybierane przez mieszkańców i urlopowiczów do kąpieli. Jest ich wiele w zachodniej części podnóża góry Ayu-Dag. Plaże są grube i kamieniste. Urlopowiczów przyciąga tu cisza, brak ludzi, możliwość samotności i oczywiście egzotyka. Niektóre z tych plaż są dostępne tylko od strony morza, nie można do nich zejść z wybrzeża. W takim przypadku wykwalifikowani ludzie wynajmują łódź lub kuter.
Często spotyka się tu nudystów, chociaż te plaże nie są oficjalnie nudystami. Osobom pragnącym odwiedzić „dzikie” plaże w pobliżu Ayu-Dag radzimy zaopatrzyć się w wodę i żywność, a także zadbać o niezawodne połączenie w nagłych wypadkach.
Gdzie nie można dostać?
Ku największemu żalowi nie będzie można odwiedzić słynnej plaży „Kamienie Gurovskiego”. Ta kamienista plaża ma ciekawą historię. Swoją nazwę zawdzięcza Wasilijowi Wasiljewiczowi Gurowowi, który posiadał te ziemie przed rewolucją październikową. W czasach sowieckich plaża należała do międzynarodowego obozu pionierskiego „Artek”.
W czasach pierestrojki, tuż przed rozpadem Związku Radzieckiego, w Arteku rozpoczęły się reorganizacje, plaża znalazła się między dwoma oddzielnymi obozami i straciła swojego „właściciela”. Skorzystali z tego ludzie przedsiębiorczy i stworzyli pierwszą prywatną plażę na Krymie, którą przez długi czas nazywano „spółdzielnią”. Plaża była dobra, bo otwierała malownicze widoki na górę Ayu-Dag, Adalary, skały Puszkina i Chaliapin. Nawet płatny, był bardzo popularny.
Po 2014 roku władze rosyjskie rozpoczęły odbudowę Artka. Budowę rozpoczęto na terenach na wpół opuszczonych. Od 2017 roku plaża jest ogrodzona i nie ma do niej dostępu. Przyszłość „kamieni Gurova” jest wciąż bardzo niejasna.
Trudno dostać się do groty Puszkina i skały Chaliapin. Wszystko to znajduje się na terenie obozu dziecięcego Lazurny, gdzie obowiązuje ścisły reżim bezpieczeństwa. Czy to jest wycieczka morska, która nie jest tania i nie zawsze wysokiej jakości. Pływając na plażach Gurzuf należy pamiętać, że otwarte morze jest bardzo blisko, a w przypadku sztormowej pogody mogą wzrosnąć silne fale. Morze jest bezpieczne przy spokojnej pogodzie.
Trzeba bać się słońca, które w lipcu-sierpniu jest bardzo gorące i można się poparzyć lub przegrzać. Zaleca się nie chodzić na plażę w godzinach największej aktywności słonecznej - od około 11 do 16. Lepiej przeznaczyć ten czas na spacery po parkach Gurzuf.
Zabawa na plaży?
Wszystkie plaże - zarówno płatne, jak i publiczne - oferują zasadniczo ten sam zestaw usług rozrywkowych, z pewnymi różnicami w cenie i jakości.
- Różne rodzaje ekstremalnej jazdy na nartach wodnych: skutery wodne, narty, banan, tablet, parasail (spadochron wodny), jachting, windsurfing.
- Rozrywka dla dzieci: dmuchane zjeżdżalnie, trampoliny, atrakcje wodne.
- Z plaż wyruszają grupy płetwonurków.
- Rejsy statkiem wycieczkowym. Do Ayu-Dag, do groty Puszkina, do skały Szalapin, do innych malowniczych nadmorskich miejsc w okolicy. Po drodze czasami proponuje się pływanie na otwartym morzu bezpośrednio z łodzi.
- Dla tych, którzy są zmęczeni morzem, słońcem i innymi plażowymi rozkoszami i chcą się ogrzać, na płatnych i sanatoryjnych plażach znajdują się pawilony i place zabaw, w których można zagrać w bilard, kręgle, siatkówkę.
Ekstremalne rozrywki związane z poruszaniem się na wodzie, nad i pod wodą wymagają dużej dyskrecji i troski. Konieczne jest sprawdzenie dostępności środków bezpieczeństwa. Na plażach stale dyżurują ratownicy, ale nie należy na nich w pełni polegać. Główną gwarancją bezpieczeństwa jest Twoja własna roztropność, trzeźwość, odpowiedzialność.
Opinie
Obiektywnie, główne myśli większości recenzji o plażach Gurzuf sprowadzają się do dwóch głównych tez:
- wspaniała przyroda, niesamowite krajobrazy, rajskie miejsce;
- niezadowalająca (i często po prostu nieobecna) obsługa, chamstwo personelu, nieadekwatnie wysokie ceny.
Wielu wczasowiczów podziwia piękną przyrodę, zwraca uwagę na dobry klimat, czyste morze. Ale często są niezadowoleni z niektórych wad wypoczynku na plażach Gurzuf. Często zauważają zrujnowane plaże, słabą obsługę gastronomiczną, żmudne wspinaczki, ciekawe zabytki niedostępne dla ogółu społeczeństwa. W sezonie plaże są pełne urlopowiczów. Ceny na wszystko są nieodpowiednie. Z dziećmi i samochodem trudno dojechać na plażę.
Jednak wszelkie recenzje grzeszą subiektywizmem, dlatego do ich analizy należy podchodzić krytycznie. Musimy wyjść z tego, że osoby generalnie ze wszystkiego zadowolone, z reguły nie piszą recenzji. A oni są w większości.
Autorzy recenzji krytykują plaże Gurzuf za bałagan, ciasnotę, płatności, kontrolę dostępu. Ktoś nie jest zadowolony z nachalnej obsługi na płatnych plażach. Ktoś, po wizycie w Turcji i Egipcie, uważa nawet taką usługę za niewystarczającą. Dobre recenzje dotyczą tylko dzikich plaż, na których z definicji nie ma żadnej usługi. Ale nawet tutaj można przeczytać narzekania, że kamienie są za duże i bardzo głębokie w pobliżu wybrzeża.
Recenzje są zdecydowanie obowiązkową lekturą. Ale tylko dla ogólnych informacji. Swoją opinię o tym czy innym miejscu człowiek wyrabia na podstawie swoich bezpośrednich wrażeń. A więc powiedzmy tak: musisz jechać na Krym. To cały niezwykły świat, w którym każdy znajdzie dla siebie coś ważnego i interesującego. Gurzuf to jedno z najważniejszych miejsc na Krymie i zdecydowanie warto tam odwiedzić. A wadom nie należy przywiązywać zbytniej wagi. To są małe rzeczy.
Zrozumiałe jest chciwość okolicznych mieszkańców i ich charakterystyczne „sezonowe” zainteresowanie wczasowiczami. To cecha każdego kurortu nie tylko w Rosji. Jest mało prawdopodobne, że kiedykolwiek zostanie to całkowicie wyeliminowane. Jest mało prawdopodobne, że już niedługo na Krymie pojawią się dobre hotele, stare plaże zostaną uporządkowane i zostaną otwarte nowe. Ale postęp, choć powoli, postępuje, Krym powoli się cywilizuje i nawet przy całej swojej brzydocie zainteresuje rosyjskiego turystę o przeciętnych dochodach, choćby dlatego, że zagraniczne kurorty stale drożeją.
O tym, jakie zasady musisz znać na plaży Gurzuf na Krymie, zobacz następny film.