Gdzie iść i co zobaczyć w Teodozji (Krym)?

Zadowolony
  1. Cechy miasta
  2. Popularne plaże
  3. Parki, które warto odwiedzić
  4. Zabytki i architektura
  5. Muzea
  6. Inne ciekawe miejsca

Feodosia należy do grupy największych kurortów Krymu i to nawet pomimo tego, że znajduje się na południowym wschodzie - tam, gdzie subtropikalne już nie docierają. Powodów tego jest wiele – w starożytnej historii miasta znajdują się starożytne zabytki, a współczesne dość duże rozmiary pozwalają intensywnie budować nowoczesną infrastrukturę.

Nie bez znaczenia jest również bliskość miasta do niedawno wybudowanego Mostu Krymskiego, dzięki czemu wolą tu zostać ci, którzy przyjeżdżają z kontynentu prywatnymi samochodami. Ponadto we wschodnim segmencie Półwyspu Krymskiego jest to jedno z największych i najciekawszych miast, do którego przyjeżdżają wczasowicze z mniejszych sąsiednich kurortów z jednodniowymi wycieczkami.

Cechy miasta

Feodosia znajduje się nad brzegiem Zatoki Feodosia, w południowo-wschodniej części Krymu, 136 km od Symferopola i 99 km od Kerczu, położonego przy wyjściu z mostu krymskiego. W pobliżu nie ma prawdziwych gór – ich ostatnie ostrogi znajdują się na południowym zachodzie i tylko częściowo pokrywają miasto, choć dodaje malowniczości okolic miejskich.

Ze względu na brak niezawodnej ochrony przed północnymi wiatrami Teodozja nie należy już do podzwrotnikowego południowego wybrzeża Krymu, co ma pozytywny wpływ na ceny głównych usług turystycznych tutaj: brak palm - brak dodatkowych opłat. Jednocześnie różnica klimatyczna z sąsiednią Ałusztą czy Jałtą jest bardziej zauważalna zimą, ale latem jest tu też gorąco i słonecznie, jak u sąsiadów, dlatego turyści w Teodozji nie lekceważą.

Dodatkowym i bardzo ważnym atutem tego miasta jest to, że jest ono w stanie zaoferować swoim gościom pełnoprawny program kulturalny, a nie tylko morze i plażę, a do tego resortowi można wybaczyć choćby brak aksamitnego sezonu .

Jak przystało na większość dużych miast krymskich, Feodosia to starożytne miasto o bogatej wielowiekowej historii. Świadczy o tym choćby jego nazwa, którą ze starożytnego języka greckiego można przetłumaczyć jako „dane przez Boga”. Oczywiście to nie Tatarzy krymscy ani Słowianie tak go nazwali, to jest jego pierwotna nazwa, pod którą kiedyś została założona przez samych Hellenów.

Historia tego danego przez Boga miasta zaczyna się 2,5 tysiąca lat temu, kiedy to Grecy przybyli z Miletu, położonego w Azji Mniejszej. Na Półwyspie Krymskim przybyli Grecy założyli politykę, a dwa wieki później, w 355 pne, została włączona do dużego państwa tego regionu - królestwa Bosforu.

W tym czasie miasto było jednym z największych w królestwie, zajmując drugie miejsce wśród lokalnych miast ze względu na 6-8 tys. mieszkańców.

Czasy wielkiej migracji narodów mocno zniszczyły Półwysep Krymski, aw tym okresie wielokrotnie uderzano w Teodozję. W IV wieku został zniszczony przez Hunów, w V stał się własnością Bizancjum, w VI wieku został odparty przez Chazarów, a jakiś czas później wrócił do Konstantynopola. Wszystkie te zwroty akcji nie mogły nie wpłynąć na wygląd miasta. Dziś wiemy to wszystko tylko z wyników wykopalisk i studiów nad starożytnymi źródłami pisanymi, ale nie ma tu żadnych wizualnych zabytków architektury tamtej epoki.

Z tego powodu miasto popadło w ruinę, a pojedyncze dowody, na przykład z IX wieku, twierdzą, że na terenie obecnej Teodozji w ogóle nic nie było. Jednak większość źródeł podaje, że w tym miejscu jeszcze istniała niewielka osada, a w XIII wieku znalazła się pod wpływem Złotej Ordy. Pozostawał pod panowaniem mongolsko-tatarskim dosłownie przez kilkadziesiąt lat - w 1266 roku został kupiony przez Genueńczyków, z którymi być może wiążą się najjaśniejsze karty w historii miasta, które teraz zaczęto nazywać Kafa.

Przybysze z Półwyspu Apenińskiego wyspecjalizowali się w handlu morskim i wysoko ocenili walory Zatoki Feodosia jako zatoki portowej. Mała wioska rybacka przez około dwa stulecia rozrosła się do stolicy kolonii genueńskich w północnym regionie Morza Czarnego, liczba miejscowej ludności prawie osiągnęła współczesne wskaźniki, które w tym czasie były bardzo duże. Zbudował nawet teatr i mennicę, których monety były powszechnie akceptowane w regionie.

Kafa słynęła między innymi z ogromnego targu niewolników, którego skala zadziwiała współczesnych.

W ciągu XIV wieku kafu było wielokrotnie oblegane przez chanów Złotej Ordy, ale Genueńczycy przez cały czas potrafili znaleźć pokojowy sposób rozwiązywania konfliktów. W 1475 roku na półwysep przybyli Turcy osmańscy, a Genueńczycy nie mogli się już z nimi zgodzić – miasto przeszło w ręce nowych właścicieli.

Pod Turkami Kefe (jak nazywali miasto na swój sposób) pozostało głównym portem i ośrodkiem handlowym regionu, ale jednak stopniowo podupadało. Jego głównym profilem pozostała sprzedaż niewolników, na których polowali Tatarzy krymscy podczas wypadów na tereny współczesnej Ukrainy, ale nie spodobało się to Kozakom zaporoskim, a w 1616 r. zniszczyli nawet samo miasto. Inny popularny wcześniej towar, wino, został zakazany w produkcji i konsumpcji przez muzułmanów i chociaż chrześcijanom, nawet w Imperium Osmańskim, nie zabroniono tego wszystkiego, wielkość handlu oczywiście spadła.

Ale w czasach tureckich Kefe stało się ważnym ośrodkiem wydobycia i sprzedaży soli.

Tymczasem na północy imperium rosyjskie rosło w siłę, podczas gdy Imperium Osmańskie na południu stopniowo zanikało.W 1771 r. Rosjanie po raz pierwszy zajęli Feodozję, a pod koniec wojny rosyjsko-tureckiej z 1774 r. nie wzięli jej dla siebie, ale zażądali podporządkowania miasta Chanatowi Krymskiemu. Zaledwie dekadę później całe to państwo wraz z Kafą stało się częścią Rosji.

W przedostatnim stuleciu próbowali rozwijać miasto, ale bezskutecznie: największym sukcesem w tym czasie było to, że mieszkała tu wybitna osoba - słynny malarz marynistyczny Iwan Ajwazowski. Dopiero pod koniec XIX wieku do miasta dotarła kolej, a następnie otwarto tu port, co ostatecznie doprowadziło do rozwoju i rozwoju przemysłu.

Dziś jest to kurort z populacją około 65-70 tys. osób, która sukcesywnie maleje. W skali Krymu to dość duże miasto, ale nic więcej.

Popularne plaże

Pod wieloma względami dzisiejsza Teodozja opiera się na biznesie turystycznym i chociaż miasto może zaoferować wiele ciekawych rzeczy pod względem wycieczek i atrakcji, główny napływ gości przyjeżdża tu ze względu na wakacje na plaży. Z tego powodu nasz Zaczniemy przegląd ciekawych miejsc z lokalnymi plażami i zaznaczymy niektóre z nich, dokąd warto się udać.

Krym znany jest z tego, że jego plaże są w większości kamieniste, a pod tym względem Feodosia jest bardzo inna na lepsze, ponieważ dominuje tu piasek. Fakt, że miasto nie wchodzi w skład pasa podzwrotnikowego nieco zmniejsza popularność tych miejsc, ponieważ jest tu trochę więcej wolnej przestrzeni, ale jest też trochę mniej inwestycji. więc bądź przygotowany, że plaże nie zawsze są idealnie piękne i zadbane.

Jeśli na pewno chcesz dostać się na główną plażę miejską, możesz spodziewać się lekkiego rozczarowania, ponieważ jest ona zrobiona tylko ze zwykłych krymskich kamyków. Miejscowi nazywają to „kamykami”. Jest to dobre nie tylko ze względu na centralne położenie, ale także na to, że infrastruktura jest tu najlepiej prezentowana w całym mieście. W pobliżu znajduje się piękna promenada, na której znajduje się ogromna liczba kawiarni i innych lokali dla turystów.

Większość turystów tradycyjnie gromadzi się w tym miejscu.

Po bokach plaż „Kameshki” jest już połowa kamyczków i piasku, ale odpoczynek tutaj, szczerze mówiąc, nie jest dla wszystkich. Faktem jest, że linia brzegowa wcale nie jest zadbana - jest stale przerywana przez różnego rodzaju ogrodzenia, falochrony i betonowe bloki. Nikt tu tak naprawdę nie monitoruje stanu wybrzeża, a woda jest pełna wystających armatur i innych nieprzyjemnych „niespodzianek”.

Kto chce, aby plaża była jednocześnie niezatłoczona, czysta i przestronna, powinieneś opuścić granice Teodozji w kierunku północnym. Tutaj wybrzeże jest już usypane z piasku i nie każdy turysta tu trafia, a falochrony psujące krajobraz pozostają w granicach miasta. Ten dziesięciokilometrowy pasek jest zwykle nazywany Przy złotej plaży. Ale bądź przygotowany, że nie wszystko, co się świeci, jest złotem: Z pobliskich udogodnień jest tylko droga, ale praktycznie nie ma infrastruktury dla wczasowiczów.

Dwie opisane powyżej plaże są dość powszechnie znane i najczęściej zostaniesz poinformowany o jednej lub drugiej. „Kamyki”, jak rozumieliśmy, są odpowiednie dla tych, którym zależy na infrastrukturze, a Golden Beach – dla miłośników prywatności, nawet ze szkodą dla minimalnych udogodnień.

Odwiedzającemu trudno będzie odróżnić coś wartościowego od reszty pasa, ale nadal wrzucimy kilka opcji, które twierdzą, że należy je rozważyć.

  • Lazurowe Wybrzeże. W pobliżu Parku Komsomolskiego znajduje się stosunkowo niewielka plaża, której długość nie przekracza 200 metrów. Wykonany jest z piasku i różni się nie tylko ogólną pielęgnacją, ale także obecnością całej niezbędnej infrastruktury - jest nawet kawiarnia, w której za opłatą będą myte warzywa i owoce, a także szafki do przechowywania rzeczy. Z centrum najwygodniej dojechać autobusem.

Bądź przygotowany, że nie tylko Ty wiesz o uroku tego miejsca - jest ono poszukiwane w szczycie sezonu.

  • „Północne plaże”... Znajdują się bliżej granicy miasta, wzdłuż nabrzeża Morza Czarnego. Tutejsze piaszczyste plaże są zadbane ze względu na to, że większość z nich należy do lokalnych hoteli i sanatoriów, ale prawie zawsze można na nie dostać się bez żadnych ograniczeń. Im dalej na północ, tym mniej turystów będzie, ale infrastruktura nie zmniejszy się, dopóki nie dotrzesz do granic miasta.

Kawiarnia jest tu mniejsza niż w centrum, ale jeśli szukaliście już ciszy i spokoju, to na początek warto się tu osiedlić.

  • Plaża na przylądku Chumka. Jeśli chcesz najbardziej zupełnej dzikości, warto udać się tutaj - na najdalsze obrzeża, za fortecę genueńską. Szczerze mówiąc, trudno nazwać to miejsce pełnoprawną plażą – tutaj szerokość to zaledwie 30 metrów, a na brzegu i w wodzie garść ostrych kamieni. Praktycznie nie ma tu ludzi, dlatego nie ma infrastruktury ani tutaj, ani nigdzie w pobliżu. Inna sprawa, że ​​tutejsze kamienie uważane są za sprasowany popiół wulkaniczny – można je rozbić bez użycia narzędzi i zanurzyć w wodzie do stanu błota.

Naukowcy nie potwierdzili uzdrawiającego efektu smarowania takim błotem, ale wielu urlopowiczów to robi.

Parki, które warto odwiedzić

W miejscowości wypoczynkowej często nie ma powodu patrzeć na liczbę okolicznych mieszkańców – jej możliwości są zaprojektowane z myślą o ogromnym napływie turystów w szczycie sezonu, co sprawia, że ​​cała infrastruktura wygląda tak, jakby miasteczko było co najmniej trzykrotnie większy. Z tego powodu nawet lokalne parki Feodosia są interesujące, zwłaszcza jeśli przyjeżdżasz na wakacje z dziećmi. Oczywiście nie ma wycieczek do takich miejsc, ale można tu dotrzeć na własną rękę.

Warto wyróżnić co najmniej trzy parki Feodosia.

  • Komsomołu. Być może najlepsze rozwiązanie na skalę Feodosia, ponieważ jest absolutnie wszystko, co może się spodobać wczasowiczom. Znajduje się w bliskiej odległości od wspomnianej plaży Cote d'Azur, co oznacza, że ​​można ją odwiedzić przed lub po kąpieli, a nawet w czasie przerw. Na dzieci czekają nie tylko place zabaw i atrakcje, ale także jazda na kucykach, dorośli też nie obrażają się zupełnie - w pobliżu znajdują się malownicze ruiny antycznej osady.

Po słońcu na plaży dobrze jest po prostu schować się na chwilę w cieniu.

  • Rocznica. Ta opcja twierdzi, że jest centralną w mieście - przynajmniej jeśli chodzi o atrakcje, wyraźnie prowadzi. Park położony przy ulicy Gorkiego jest wystarczająco daleko od plaż, więc trzeba będzie go odwiedzić osobno, ale tutaj można zobaczyć czysto teodozyjskie symbole - na przykład fragment twierdzy genueńskiej, Fontanna Dobrego Geniusza czy Aleja Bohaterów. Oczywiście prezentowana jest też infrastruktura „dziecięca” – są place zabaw, a same konie.
  • Marynarz. Ten park jest niewielki, jest bardzo cichy i przytulny - nie ma tu specjalnej rozrywki, ale tutaj można znaleźć samotność. Znajduje się w miejscu, w którym zbiegają się ulice Lenina i Armenii. Dziś panuje tu pełna pacyfikacja, ale przez wiele stuleci to właśnie to miejsce było ogniskiem żalu i cierpienia w Teodozji, ponieważ to tutaj znajdował się słynny targ niewolników Kafa.

Zabytki i architektura

W przeciwieństwie do wielu małych kurortów na Krymie, charakteryzujących się dobrze znaną brzydotą wyglądu architektonicznego, Teodozję można nazwać pięknością - jest zadbana i ma wiele pięknych budynków i po prostu pomników. Możesz nawet po prostu spacerować po centrum miasta, aby zobaczyć główne atrakcje.

Tak więc zaczyna się ulica Gorkiego Aleja Bohaterów, gdzie znajduje się pomnik Rycerzy Głębin Morskich, czyli marynarzy podwodnych z Teodozji, którzy zginęli w służbie.Na końcu alejki widać stelę z wygrawerowaną łodzią podwodną. W tym samym miejscu, na ulicy Gorkiego, jeden z wieże twierdzy genueńskiej - Konstantyn, co jest bardzo ciekawym eksponatem.

Ulica Morska zachwyci spacerowiczów starożytnymi fontanna ormiańska, zbudowany w średniowieczu. Nawet z daleka wygląda monumentalnie i znacznie bardziej imponująco niż większość swoich współczesnych odpowiedników, a jego opis nie byłby kompletny, gdyby nie najwspanialsze rzeźby, jakie przetrwały do ​​naszych czasów.

Aleja Aiwazowskiego jest najbardziej interesująca dla lokalnych sanatoriów, ale nie trzeba się spieszyć, aby je odrzucić z rozczarowaniem - co najmniej dwa budynki mają tu dobre sto lat i są prawdziwym arcydziełem architektury. Na przykład w Europie Wschodniej nieczęsto spotyka się styl hiszpańsko-mauretański, ale dacza "Wiktoria" wykonane w nim.

Sąsiaduje z nią domek "Milos" swoją nazwę zawdzięcza Wenus z Milo. Ma nie tylko kopię słynnego posągu, ale jest ogólnie ozdobiony najlepszymi tradycjami antycznymi. Ponadto słynna dacza-pałac Stamboli, nazwany na cześć właściciela fabryki tytoniu, który przybył z Turcji i zbudował luksusową rezydencję w stylu orientalnym.

Teraz zwiedzają budynek, ale jednocześnie jest to także mini-hotel, więc jeśli chcesz mieszkać w orientalnym klimacie, zatrzymaj się tutaj.

Trzeba zobaczyć na ulicy Portowaja? pomnik Afanasiego Nikitina. Słynny rosyjski podróżnik jest idolem dla tych, których wciąż porywa droga wiodąca w dal. Na przykład jest często określany jako pierwszy Europejczyk, który odwiedził Indie. To tutaj nie bez powodu znajduje się pomnik tego człowieka: odwiedził Teodozję. Wyobraź sobie – Nikitin widział miasto za rządów genueńskich, zaledwie kilka lat przed przybyciem tu Turków, czyli odnalazł je u szczytu świetności.

Warto zobaczyć na ulicy Tatarskiej wieża Giovanniego di Scafa. W pierwszej chwili ta budowla może tylko wprowadzać zamieszanie, ale być może będziesz nasycony wielkim szacunkiem, jeśli dowiesz się, że stoi tu od 1341 roku. Najciekawsze jest to, że historia zachowała imię człowieka, na którego cześć nazwano wieżę już w czasach genueńskich, ale jednocześnie naukowcy nie znaleźli odpowiedzi na pytanie, kim on był.

Często zabytki architektury starożytności są reprezentowane przez świątynie - od dawna budowane są z najlepszych materiałów, dlatego wiele z nich jest dobrze zachowanych. W Teodozji takim pomnikiem historii jest Kościół Archanioła. Niedoświadczeni turyści z regionów z przewagą ludności słowiańskiej zapewne zdziwią się, dlaczego cerkiew wygląda tak nietypowo, ale wystarczy spojrzeć na znak i zobaczyć tam „Ormiańską Ulicę”, aby zbliżyć się do odpowiedzi.

Budynek powstał w XV wieku, kiedy znaczną część ludności Kafy stanowili Ormianie - dla nich ta architektura jest po prostu typowa.

Dla tych, którzy kochają bardziej nowoczesne budynki z odrobiną starożytności i inteligencji, jest nurt Dom oficerów, który warto podziwiać w ciemności dzięki dobrze umieszczonemu oświetleniu. Wizualnie ten budynek przy ulicy Kujbyszewa przypomina przede wszystkim typowy teatr sowiecki z nawiązaniami do starożytności w postaci kolumn. Jednak Izba Oficerów nigdy tak naprawdę nie była teatrem – jest dawna przedrewolucyjna synagoga.

Muzea

Ze względu na swój stosunkowo skromny rozmiar Feodosia ma imponujący zestaw muzeów, z których wiele uważa się za naprawdę interesujących nawet dla tych, którzy są dalecy od historii i innych typowych tematów muzealnych. Muszę to powiedzieć podobne instytucje można tu znaleźć na każdy gust, więc trzeba tu trafić nie tylko przy złej pogodzie - nie bądźcie leniwi na spotkanie z czasem i takimi lokalnymi atrakcjami.

Dom-Muzeum Aleksandra Grina, Prawdopodobnie jest to po prostu interesujące dla ogromnej liczby odwiedzających, ponieważ słynne „Szkarłatne żagle” są znane każdemu z naszych rodaków ze szkoły, a dla wielu płci pięknej jest to jedna z najbardziej romantycznych i najpiękniejszych historii. Oczywiście Green nie był autorem jednej książki – miał inne znakomite prace, więc dla kogoś, kogo mógłby okazać się idolem, to jego dom zdecydowanie wart jest odwiedzenia. Wielki pisarz mieszkał przez 5 lat w Teodozji przy obecnej ulicy Galereinaya i uważał ten okres swojego życia za bardzo szczęśliwy.

Wewnątrz można zobaczyć zarówno dokładne odrestaurowanie gabinetu geniusza, jak i tematyczne „kabiny” z jego dzieł – kapitana, strzyżenia i wędrówki.

Muzeum Mariny i Anastazji Cwietajewa To kolejna atrakcja, która pozwala odsłonić cechy ścieżki życia literackich geniuszy. Spośród dwóch sióstr najpopularniejszą była oczywiście była dobra poetka, ale mimo to muzeum nosi imię obu. Tutaj miłośnicy wierszy poetyckich będą mogli zrozumieć, w jakiej atmosferze rodziły się ich ulubione wiersze, od dawna wyuczone na pamięć.

Muzeum Pieniądza Feodosia nie na próżno znajduje się w tym mieście – nie wszędzie historia osady zakłada tak wielokrotną zmianę właścicieli. Między innymi Kafa była także miastem handlowym, a potem nie jest zaskoczeniem, że podczas wykopalisk tutaj archeolodzy znaleźli monety różnych ludów i epok.

Dla fanów numizmatyki będzie to prawdziwa fantazja - będą mogli zobaczyć ogromną kolekcję monet, w tym starożytną grecką i rzymską, bosporańską i złotą hordę, genueńską i osmańską, nie wspominając o rosyjskich cesarskich i sowieckich.

Ale w Teodozji nie ma muzeum historii lokalnej - a dokładniej, w rzeczywistości istnieje, ale nie znajdziesz go na mapie. Dziś nazywa się Muzeum Starożytności Feodosia, i wbrew nazwie obejmuje wszystkie okresy istnienia miasta, w tym nawet stosunkowo niedawny sowiecki. Ekspozycje podzielone są według epok panowania danej cywilizacji.

Jednocześnie lokalne eksponaty nie zawsze nawiązują ściśle do historii Teodozji i jej najbliższego otoczenia – można zobaczyć pojedyncze okazy ofiarowane przez Kercz, Sudak i inne miasta Krymu.

Muzeum lotniarstwa - kolejna instytucja, której odpowiednik, nawet na skalę światową, nie będzie łatwy do znalezienia. Faktem jest, że w okolicach Teodozji, a mianowicie w ostrogach gór krymskich, obserwuje się stałe wznoszące się prądy powietrza.

W czasach sowieckich zauważono taką cechę regionu, a miasto zaczęto promować jako centrum paralotniarstwa, a sąsiedni Koktebel przez kilkadziesiąt lat nazywał się Planerskoje. Przedstawione są tu nie tylko poglądowe układy lotni, ale także niektóre okazy, które faktycznie wzbiły się w powietrze.

W przeciwieństwie do większości innych instytucji muzealnych, eksponatów można tu dotykać rękami.

Centrum Restauracji i Wystaw Archeologii Podwodnej znajduje się we wspomnianym domku Stamboli. Ekspozycje przedmiotów wyrzuconych na brzeg przez morze można znaleźć także w innych osadach krymskich, ale tutejsze eksponaty zostały wydobyte z głębin morskich wysiłkiem archeologów podwodnych.

Dzięki temu będąc na brzegu możemy osobiście zobaczyć pozostałości dawno zaginionych statków, zapoznać się z ich sytuacją i życiem, a jednocześnie z historią okresu, kiedy statek był budowany i pływał.

Muzeum Ryb i Rybołówstwa otwarty stosunkowo niedawno - w 2015 roku. Jak przystało na nadmorskie miasteczko i ruchliwy port, Feodosia może pochwalić się tysiącletnią tradycją łapania mieszkańców głębin.W różnych okresach historii rybołówstwo zakładało zupełnie inną organizację procesu, zwłaszcza że w muzeum znajdują się nie tylko zabytki lokalne, ale i zamorskie.

Jednocześnie wystawa nie jest poświęcona wyłącznie wędkarstwu jako takiemu - można tu również zobaczyć liczne tematyczne pamiątki z różnych krajów i kontynentów, w tym dzieła sztuki, pieniądze i przedmioty gospodarstwa domowego.

Muzeum Vera Mukhina, w porównaniu z wieloma opisanymi powyżej konkurentami, może nie wydawać się to takie ciekawe, ale każdy, kto interesuje się rzeźbą, powinien zajrzeć tutaj.

W tym domu spędziła dzieciństwo i młodość przyszła akademik, Artystka Ludowa ZSRR i pięciokrotna laureatka Nagrody Stalina. Wiadomo, że to tutaj mała Vera po raz pierwszy zaczęła uczyć się rysowania i modelowania, tutaj położono podwaliny jej twórczego profilu. Twórcom muzeum udało się przywrócić przybliżony wygląd pokoju małej Wiery Muchiny i jej pracowni, w której wyrzeźbiła swoje rzeźby.

Oczywiście muzeum prezentuje również arcydzieła Muchiny - głównie z późniejszych epok, ale nie tylko kopie, ale także oryginały.

Inne ciekawe miejsca

Feodosia w świadomości większości ludzi to czysto plażowy kurort, ale kiedyś był to prawdziwy ośrodek życia bohemy, co z czasem spowodowało ogromny napływ turystów, którzy chcą nie tylko leżeć na plaży, ale także dotykać życie ich ukochanych bożków.

Jeśli wszyscy ci Zieloni i Cwietajewowie mieszkali w mieście tylko przez pewną część swojego życia, to jedna wybitna osoba zdołała się tu urodzić, przeżyć całe życie, a nawet umrzeć pomimo swojej sławy. Mówimy o Iwanie Aiwazowskim - najlepszym malarzu marynistycznym w rosyjskiej tradycji malarskiej.

Stając się wielką postacią za życia, Iwan Konstantinowicz brał aktywny udział w życiu miasta, ponieważ jest z nim po prostu związana ogromna liczba obiektów. Można z nich nawet stworzyć małą trasę wycieczkową.

  • Galeria zdjęć. Gdzie jeszcze można zapoznać się z twórczością artystów, jeśli nie w galerii sztuki – od tego zaczniemy. Instytucja składa się z dwóch budynków, w pierwszym z nich znajduje się duża kolekcja malarstwa marynistycznego autora, od którego pochodzi nazwa galerii. Drugi nieco rozszerza „repertuar” kolekcji - prezentowane są tutaj zarówno dzieła „morskie” innych artystów, jak i alternatywne tematy w dziełach samego Aiwazowskiego, który jednak nie ograniczał się tylko do jednego morza.

Geniusz zrobił wspaniały prezent swoim potomkom - długo nie musieli zbierać obrazów do galerii na całym świecie, ponieważ sam autor przekazał je Teodozji.

  • Pomnik. Byłoby niewybaczalną niegrzecznością nie wznieść pomnika ich najsłynniejszemu rodowi, co oczywiście zrobili Teodozjanie - pomnik znajduje się tuż przy głównym wejściu do galerii sztuki. Rzeźbiarz przedstawił artystę podziwiającego Zatokę Teodozji - jak to prawdopodobnie zdarzyło się niejednokrotnie za życia Iwana Konstantinowicza.
  • Fontanna. Aiwazowski jest powszechnie znany przede wszystkim jako artysta i nie wszyscy poza Teodozją wiedzą, że ten człowiek był także filantropem. Zainwestował w praktyczne, ale nie mniej wspaniałe rzeczy - to za pieniądze Iwana Konstantinowicza zbudowano w mieście pierwszy system zaopatrzenia w wodę. Fontanna pełni dwojaką funkcję: po pierwsze symbolizowała budowę akweduktu i zdobiła miasto, a po drugie umożliwiała dostęp do czystej wody pitnej każdemu, kto chciał za darmo.

Początkowo fontanna Aivazovsky była jedną z głównych atrakcji Teodozji - plac obok niej był ulubionym miejscem spacerów mieszczan, były też restauracje na każdy gust. Dziś fontanna została zrekonstruowana i ozdobiona oświetleniem.

  • Grób. Słynny mieszkaniec Teodozji spoczywa w swoim rodzinnym mieście, a nawet jego współcześni rozumieli skalę i znaczenie tej postaci, dlatego nie został pochowany na cmentarzu publicznym. Na miejsce pochówku wybrano kościół św. Sergiusza, któremu wiele zawdzięczał sam Iwan Konstantinowicz - to tutaj odbył się chrzest, ślub, a następnie nabożeństwo pogrzebowe artysty. Grób jest pięknie ozdobiony pamiątkową tablicą, co nie pozwala wątpić, że pochowany jest pod nim naprawdę wielki człowiek.

Napis wyryty na płycie mówi, że ten człowiek urodził się jako śmiertelnik, ale pamięć o nim pozostała nieśmiertelna.

Ponadto istnieje duże zainteresowanie wśród przybywających turystów. Genueńska twierdza „Kafa”... Nawet jeśli nauka historii nie jest twoją ulubioną rozrywką, trudno przejść obok tak monumentalnych budowli, ponieważ jest to jedna z największych średniowiecznych twierdz w całej Europie.

Oczywiście nie zachowała się do dziś w swojej pierwotnej formie i słuszniej byłoby powiedzieć, że dziś można z niej obserwować tylko pojedyncze baszty, ale nawet te pozostałości pozwalają ocenić dawną świetność fortyfikacji. Wieże te (wśród których wspomniana wyżej Wieża Konstantyna) są rozsiane po całym mieście, ale jeśli chcesz zobaczyć maksimum średniowiecza w jednym miejscu, idź pieszo z dworca kolejowego lub pojedź z centrum autobusem pierwszej trasy.

Genueńska twierdza jest interesująca nie tylko ze względu na swoją starożytność, ale także ze względu na swoją wyjątkowość architektoniczną, ponieważ zachowało się tu zaskakująco mało zabytków architektonicznych stworzonych rękami apeńskich gości. Ponieważ nie ma nigdzie indziej, aby zabrać nam prawdziwą włoską średniowieczną architekturę, pod tym względem twierdza genueńska jest prawdziwym odkryciem.

Pomimo tego, że sama Feodosia jest ciekawa i może przez długi czas zabawiać turystów, zdecydowanie zaleca się opuszczenie go i udanie się na krótką chwilę w bezpośrednie sąsiedztwo, aby na własne oczy zobaczyć rezerwat Karadag. Powstaje wokół wygasłego wulkanu Karadag i jest ostatnią ostoją wielu gatunków flory i fauny wymienionych w Czerwonej Księdze.

Możesz odwiedzić te miejsca zarówno podczas wycieczki łodzią, jak i na pieszej wycieczce z grupą zorganizowaną.

zauważ, że nie przewiduje się samodzielnej wizyty w rezerwacie Karadag - przebywanie na jego terenie jest możliwe tylko w obecności pracownika, dlatego należy wcześniej umówić się na spotkanie. Wybierając się na wędrówkę, najpierw dotrzyj do sąsiedniego Kurortnoye, do którego z Feodosia można dojechać autobusami lub minibusami.

O tym, gdzie możesz się udać i co warto zobaczyć w Fedosi, dowiesz się w następnym filmie.

bez komentarza

Moda

Piękno

Dom